Tchórz


Autor: aviastra
Tagi: odwaga  
18 września 2007, 23:54
Mam nadzieję, że tak to się pisze, bo dziś już niczego i nikogo nie jestem pewna. W każdym razie chodzi mi o takie stwory, które w konfrontacji, z nieraz przez siebie stworzoną rzeczywistością, biorą nogi za pas i pokazują tyły. Jestem tylko kobietą. Słabszą płcią. Podobno. I, również, podobno, "drobną, filigranową". Nie wiem, jak to możliwe, bo mam 170cm, więc nie jestem taka mała, ale takie określenia zawsze słyszę. Mniejsza. I mimo to umiem przyjąć wyzwanie. Nigdy nie daję ciała (chyba, że chcę :) ). I z kim mam do czynienia? Z macho z wielkimi autami, którzy na kilka słów prawdy, znaczy zwyczajnego stwierdzenia obiektywnego, zaistniałego faktu, niewygodnego dla ich wizerunku, znikają jak ufo, chowają się w krzakach, jak zające. A przecież to o ich zachowaniu mówiłam! Jak się tak tego, kurna wstydzisz, tak Ci się to nie podoba, to czemu to robisz?!
 
Miałam, chciałam ze wszystkich sił być Julią. Nie wyszło. Nie umiałam milczeć. Nie żałuję. Po co mi Romeo-dupek? Dupków wokół mam całe mnóstwo. Uciekają przed trudnościami życia wskakując kobietom na plecy. Wiecie co, kochani panowie, rzygać mi się chce, jak patrzę na wasze kunktatortstwo,  merkantylizm, interesowność, a przede wszystkim tchórzostwo. Może i będę sama, ale z wysoko podniesionym czołem, nie kołnierzem. Ogólnodostępna. Bez recepty.
19 września 2007
A co w nim może się podobać?
19 września 2007
Podoba mi się 'nasz męski merkantylizm'...:) Ciekawie ujęte.

Dodaj komentarz